• Wpisów:102
  • Średnio co: 14 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 23:11
  • Licznik odwiedzin:2 230 / 1458 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
http://chudniemydowakacji.pinger.pl/

Znalazłam blog, na którym można zacząc wspólne odchudzaniee!
dziewczyny, działamy?
 

 

Cza­sami wy­daje nam się, że mie­szka w nas dwóch różnych ludzi. Je­den, który wszys­tko dos­ko­nale czy­ni i te­go człowieka pre­zen­tu­jemy światu. Jest też i ten dru­gi, które­go się wstydzi­my, i te­go ukrywamy. W każdym człowieku is­tnieje coś ta­kiego jak wewnętrzny dy­sonans i niespójność. Każdy chciałby być dob­ry, a je­dynie do­konu­je czynów, których sam często nie rozumie.
 

 
Jednym z najgorszych przeżyć jest całowanie miłości swojego życia, ze świadomością, że dla niej nie ma to najmniejszego znaczenia.
 

 
Bo tak to w życiu bywa, że ludzie przychodzą i odchodzą, mydląc oczy, że ważni jesteśmy, że nasze zdanie ma znaczenie, że to, że tamto, że sramto. A potem pyk i ich nie ma.
 

 
Jednym z najgorszych przeżyć jest całowanie miłości swojego życia, ze świadomością, że dla niej nie ma to najmniejszego znaczenia.
 

 
Gdy mnie pocałował, poczułam się tak jakby spłynęło we mnie roztopione żelazo. Bez zastanowienia chwyciłam kurczowo jego bluzę nie chcąc by się odsunął. W mojej głowie rozbłysły fajerwerki. Skóra na całym ciele płonęła, jakbym brała udział w reakcji rozstrzępienia jądra atomowego. Świat zewnętrzny przestał istnieć.
 

 
Zsynchronizowałam swoje serce z Twoim, razem tworzyły idealną melodię, mieszankę uczuć. A potem okazało się, że Twoje serce idealnie pasuje do innego serca.. a moje? Moje przestało grać.
 

 
I ciągle o tobie myślę, wiesz? I choć nie mam z tobą kontaktu, ty nadal siedzisz w moim sercu.
 

 
To cholerne uczucie, kiedy wydaje Ci się ,że masz coś w dupie, a tak naprawdę boli Cię to zajebiście mocno.
 

 
Bardzo chcę Cię tu mieć, chodź do mnie i nie bój się. Damy radę z tym dystansem, pokonamy go i będziemy razem.
 

 
"I nieważne czy ma niebieskie, zielone, czy brązowe oczy. Są Jego, więc są najpiękniejsze."
 

 
Pamiętaj, nigdy nie poddawaj się w połowie drogi. Niezależnie z jakim skutkiem, czy efektem skończ to i doprowadź do końca. Nie rezygnuj i nie mów, że nie warto. Nie odpuszczaj, nie wmawiaj. Po prostu rozpocznij walkę. A następnie ją wygraj, bo stać Cię na to.
 

 

Nie pamiętam, kiedy ostatnio życie miało tak gorzki smak.
 

 
"– A czym byliby ludzie bez miłości?
- GINĄCYM GATUNKIEM, odparł Śmierć."
 

 
Po prostu utwierdź mnie w przekonaniu, że dając mi swoją bluzę nie robiłeś tego z grzeczności. Że gdy dotykałeś moich dłoni nie był to przypadek, patrząc w moje oczy pragnąłeś zobaczyć w nich coś więcej, niż ich kolor, a pisząc ze mną po nocach nie chciałeś tylko pokazać mi jak długo potrafisz wytrzymać bez snu.
 

 
Czuję się jak pies, który kochał bezgranicznie, a którego przywiązano do drzewa, bo przeszkadzał w planach wakacyjnych. A wiesz co jest najgorsze? Że on wcale nie próbuje się z tego drzewa uwolnić. Nie ciągnie za sznur i nie próbuje go przegryźć. Bo on ciągle czeka i ma nadzieję, że ludzie, których tak kochał, nadal kochają jego.
 

 
Silę się na obojętność, udaję, że mnie nie interesujesz, nie zadaję pytań, na które bardzo chcę znać odpowiedzi, unikam spotkań, chociaż Twoja twarz jest pierwszą, którą sobie przypominam każdego wieczora i poranka. Tęsknię. Ale nie powiem Ci o tym, bo łudzę się, że któregoś dnia to Ty zrobisz to pierwszy.
 

 
Pocałowaliśmy się i rzuciłeś tym na mnie urok. To miłość, której nikt nie mógłby zaprzeczyć.
 

 
Być może, myślę, że sko­ro wszys­tko się roz­pa­da, nie is­tnieje nap­rawdę nic in­ne­go, tyl­ko ta od­ro­bina prze­bywa­nia ra­zem. Ale i to jest po­niekąd oszus­twem, bo­wiem tam, gdzie je­den człowiek nap­rawdę pot­rze­buje dru­giego, nie można iść ra­zem i po­magać so­bie wzajemnie.

 

 
' Tak często szukamy szczęścia,
akceptacji drugiej osoby,
a gdy jest to na wyciągnięcie ręki,
rezygnujemy z tego i wolimy zostać sami... '
 

 
Tu nie chodzi o całowanie się, trzymanie się za dłonie, o randki czy nawet o sex. Tu chodzi o to, aby być z kimś, kto sprawia, że jesteś szczęśliwa. O to, aby być z kimś, kto akceptuje wszelkie Twoje dziwactwa. Tu chodzi o bycie sobą przy Nim, dzięki czemu On również może być sobą w pobliżu Ciebie.
 

 
Każdy zakochany dzięki miłości ma wrażenie, że poprzez ukochaną osobę posiada cały świat. Został mu przekazany klucz do królestwa. Nie zadaje sobie więcej pytań. Nie ma sensu szukać dalej. Całe piękno wszechświata zostało przed nim odsłonięte.
 

 
Nagle przyszło mi do głowy, że nie mam apetytu, bo brak we mnie literackiego realizmu. Wydało mi się, że sam stałem się częścią jakiejś źle napisanej powieści.
 

 
Tak właśnie robią młodzi ludzie. Ciągle na coś czekają. Wydaje im się, że życie jeszcze się nie zaczęło. Że zacznie się za tydzień, za miesiąc, ale jeszcze nie teraz. A potem nagle człowiek robi się za stary i wtedy zadaje sobie pytanie, czym było całe to czekanie. Ale wtedy jest już za późno.
 

 
Natura tak skonstruowała człowieka, że nic mu się bardziej nie podoba niż to, co traci. Niczego bardziej nie pragnie od tego, co mu się odbiera.
 

 
Panie losie daj mi kogoś, kto nie zmąci wody w mym stawie. Kogoś, kto nie pryśnie jak zły sen.
 

 
Jeśli kogoś kochasz to znajdziesz usprawiedliwienie dla jego każdego zachowania, nawet jeśli to co zrobił, rozerwało Ci serce. W myślach będziesz powtarzać, że zrozumie swój błąd, że jeszcze będzie dobrze. Jeśli kogo kochasz to sama wbijasz sobie sztylet w serce, bo wolisz codziennie palić się bólem, niż odejść i tlić się tęsknotą.
 

 
W końcu się poddajesz. Nie walczysz, nie krzyczysz, nie płaczesz. Patrzysz obojętnym wzrokiem na to co Cię otacza i nie potrafisz już zrozumieć o co było to zamieszanie. Nie interesuję Cię już czy ktoś odejdzie albo czy może zranić. Zgadzasz się na wszystko. Umarłaś, sama przyznaj.
 

 
Stoję nerwowo bawiąc się kosmykiem swoich włosów. Nasze spojrzenia się spotykają, a ja powstrzymując oddech, spuszczam wzrok. Moje serce na kilka sekund staje, a tętno cichnie. Taka kilkusekundowa śmierć jest niezwykła.